Deira

Deira, o czym już wspominaliśmy w jednym z naszych postów – jest jednym z dystryktów Dubaju. Stanowi ona najlepszy dowód na to, że Dubaj nie taki „piękny” jak go malują. Jak każde miasto posiada swoje mankamenty. Nie od dziś wiadomo, że nie jest możliwe, aby w danym miejscu mieszkali sami ludzie bogaci, muszą się znaleźć także ci – którzy na nich pracują. Deira to dzielnica zamieszkała głównie przez biedniejszą część Dubajczyków. Uliczki nie są już tak czyste jak w Dubai Marinie, kultura osobista osób mijanych na ulicy jest znacznie niższa i bardzo łatwo o zaczepki. Zadziwiająca jest ta przepaść ekonomiczna między centrum życia Dubaju a właśnie tym dystryktem. Kolejną zdumiewającą rzeczą jest ilość kotów na ulicach oraz przy samej zatoce. Spacerując brzegiem morza co metr wpadało się na nowego kociaka. Wywieszono specjalnie tabliczkę zakazującą przyprowadzania psów, by ich nie spłoszyć.

DSC06761DSC06769

Deirze popularność przyniosła Gold Soukh – ulica przy której mnóstwo handlarzy sprzedaje wyroby ze złota. Wystawy sklepowe przepełnione są naszyjnikami, bransoletami, pierścionkami, czy sygnetami, co daje wrażenie bogactwa.

Nam jednak dzielnica będzie się kojarzyła jedynie z małymi oszustami, próbującymi opchnąć na lewo podróby iphonów.

DSC06771

Na szczęście znaleźliśmy też pozytywy – w Deirze jest dużo taniej niż w Marinie, dlatego na zakupy najlepiej udać się właśnie tam. Ceny porównywalne są do tych w Polsce, a niektóre produkty można nabyć nawet taniej niż u nas.

12736364_1163493396995330_1874401759_n

Reklamy